poniedziałek, 3 sierpnia 2020
Imieniny: Augustyna, Kamelii i Lidii

RSS RSS

High contrast
A- A+

Wersja tekstowa

KameryFacebook

Menu ▼

Formularz wyszukiwania

Genowefa Florianowicz – „Moją młodą normalność przekreśliła wojna i nasza wywózka na daleką Syberię...”

W tym czasie na gruźlicę kości rozchorowała się młodsza siostra pani Genowefy, Helenka. W szpitalu była ponad dwa miesiące.

Rodzina Krawczyków nie zastanawiając się zbytnio, spakowała swój cały dobytek na sanie i ruszyła. Dokąd? Nie wiedzieli. W nieznane. Pani Genowefa pamięta, że wieczorem dotarli do jakiejś osady, gdzie u dobrej Rosjanki znaleźli nocleg. A ponieważ ich rodzina była duża, każdy położył się na podłodze byle gdzie i spał byle jak.

Wtedy starszy brat Władysław udał się samotnie w nieznane, szukać jakiegoś kołchozu, osady, by rodzina mogła się tam zagnieździć, podjąć pracę i jakoś żyć i przeżyć. Nie było go już kilka dni i myślano, że gdzieś w tajdze pożarły go wilki. Ale wrócił, wrócił z dwoma bochnami chleba i oznajmił, że odnalazł gościnny kołchoz, ludzi tam mieszkających i pracujących. Krawczykowie ponownie udali się w podróż (byli dalej w okolicach Tobolska). W kołchozie o nazwie „Diewtierow” zebrano Krawczyków w ogrzewanej świetlicy, nakarmiono i dano lokum.

Stąd brat Władysław poszedł do polskiego wojska, a wraz z nim wielu innych młodych Polaków. Wojny nie dane mu było przeżyć. W międzyczasie zmarła siostra pani Genowefy, Helenka. Nieco później do Wojska Polskiego trafił młodszy brat, Józef, który przeszedł cały szlak bojowy (wyzwalał m.in. Kamień Pomorski) aż po zdobycie Berlina. O Panu Józefie wspominaliśmy w 2009/10 roku przy okazji projektu MHZK pod nazwą „Na kombatanckim szlaku”.

Pani Genowefa skończyła czterotygodniowy kurs kombajnistów. Pracowali – jak sama wspomina, jak w polskich powojennych pegeerach, ale była praca i żywność, za którą ją dostawali. Ona sama była pomocnikiem kombajnisty, w tym przypadku przesympatycznego i życzliwego Tatara, który niedługo potem poszedł do wojska na wojnę z Niemcami. Pani Genowefa pozostała sama ze swym wielkim kombajnem, z troskami i małymi radościami. Jeździła po okolicy wielką maszyną, młóciła i kosiła zboże. Zdarzały się awarie kombajnu -obawiała się wtedy, że może dostać za to więzienie, jak Rosjanie uznają, że był to sabotaż. Ale przewodniczący kołchozu był dobrym i bardzo wyrozumiałym człowiekiem.

I tak Polacy żyli daleko na Syberii w trudnych, żeby nie powiedzieć ciężkich warunkach, z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc.

Aż nastało lato 1945 roku (wiedzieli, że skończyła się wojna światowa). Wtenczas ponownie spakowano wszystkich do bydlęcych wagonów i wywieziono gdzieś na tereny dzisiejszej Ukrainy. Trafili do Dowgorodkowskiego Rejonu w Kirowogardskiej Obłosti. Tu wszyscy dorośli, w tym pani Genowefa, pracowali w miejscowym kołchozie.

Przyszedł marzec następnego roku. Nadszedł długo oczekiwany wyjazd do ukochanej Ojczyzny. Po długiej, męczącej podróży dotarli do wielkopolskiego Poznania. Tu kazali im wszystkim wysiadać. Wiedzieli wówczas, że brat Józef przeżył wojnę jako żołnierz, co nie dane było niestety starszemu bratu Władysławowi. Stacjonował w niezbyt odległym Biedrusku w tamtejszych koszarach. Pewnego dnia wraz z koleżanką pani Genowefa odwiedziła tam swego kochanego brata, który jako osadnik wojskowy otrzymał gospodarstwo rolne w podkamieńskim Rzewnowie.

Rodzina Krawczyków postanowiła przenieść się do Rzewnowa, by być razem. Wsiedli do kolejnego pociągu i dotarli tak po kilkunastu dniach do stacji kolejowej Wysoka Kamieńska. Stąd pieszo szli do Rzewnowa, a w zasadzie do Jarszewa, gdzie się na 2 – 3 tygodnie zatrzymali. W Jarszewie (4 km od Kamienia Pomorskiego) otrzymali schronienie u niejakiej pani Maliszowej, gdzie na samym początku była orzeźwiająca kąpiel i normalne, godziwe jedzenie.

Osoba odpowiedzialna za treść:  Aleksandra Sławińska
Osoba publikująca:  Urząd Miejski
Data publikacji:  07.03.2014 12:40:09
Data modyfikacji:  29.02.2016 13:59:42
Ilość wyświetleń:  3694
DataOsoba dokonująca zmianOpis zmiany
29.02.2016 13:59:42Balbina Kaczanowskaedycja strony
07.03.2014 12:40:09Monika Kosińskadodano stronę