niedziela, 15 września 2019
Imieniny: Albina, Lolity i Ronalda

RSS RSS

High contrast
A- A+

Wersja tekstowa

KameryFacebook

Menu ▼

Formularz wyszukiwania

Teresa Smereka – „Ciężkie chwile przeżyłam w dzieciństwie…”

Tubylcy byli zdziwieni przybyszami. Jeden z przesiedleńców, którego „zgarnięto” z ulicy w Łucku miał z sobą rower. Przykuł on uwagę tubylców, którzy takiego przedmiotu i to jeżdżącego nie widzieli wcześniej na oczy.

Mama pani Teresy poszła szukać z panem Julianem jakiegoś lokalu do zamieszkania, bowiem dowiedzieli się, że to ich stacja kończąca daleką podróż. A ponieważ znała język ukraiński, więc łatwiej było się z Rosjanami porozumieć.

Ostatecznie zamieszkali kątem u Rosjanina, który nazywał się Chwećko (miał żonę i trzech synów) i był tutejszym mleczarzem wożącym mleko.

Tubylcy dłuższy czas byli sceptycznie nastawieni do nowych przybyszów, ale z biegiem czasu lody powoli topniały.

Przyszły szybko dyrektywy. Dzieci do lat 10 miały pójść do szkoły, powyżej tego wieku – do pracy w tutejszym kołchozie. Praca była ciężka i pracowano wiele godzin dziennie, a za zapłatę dostawali minimum jedzenia, które było niewystarczające.

Pani Teresa nie znała języka rosyjskiego, ale uczyła się pilnie i szybko ten język sobie przyswajała. Najgorzej było pisać tzw. literówkę. Warto wiedzieć, że na zakończenie roku szkolnego była… prymuską w klasie.

Władze lokalne ogłosiły: każda rodzina musi oddać 45 kg mięsa i 3 skóry, jako podatek roczny; władze nie obchodziło skąd rodziny miały to wszystko wziąć. „Trwoga nastała i kolejne obawy o jutro, bo tak na dobrą sprawę, skąd mieliśmy wziąć to mięso i skóry, jak wiązaliśmy ledwo koniec z końcem.” – wspomina pani Teresa.

Wigilia 1940 roku była typowo polska, rodzinna. Były na stołach różne polskie potrawy, była kutia, różne wiktuały, opłatek i ryba solona. Były kolędy, które podchwytywali szybko Rosjanie, zdziwieni, że Polacy śpiewają te same kolędy tylko w innym języku. Zaczęli wtórować Polakom.

Dewizą codzienną Rosjan było: „Chcesz żyć, więc kradnij.” Polacy niestety do takich czynów byli zmuszani przez życie. Ostrowscy mimo, że było im ciężko, jakoś tej dewizy nie stosowali. Inni tak.

Pewnego razu usłyszeli w osadzie, że zwolniła się ziemianka; kupili ją wraz z czteroosobową rodziną Stefaniaków. Mieściła się na obrzeżu wioski, niemal na stepie. Było tu znacznie lepiej niż dotychczas. Choć było ciasno, to i tak  przestronniej niż wcześniej.

Mama pani Teresy pracowała w tutejszym magazynie, czyściła między innymi zboże, stąd od czasu do czasu coś z niego przemyciła do domu ku uciesze domowników.

Nadeszło lato, na stepie zaroiło się od mnóstwa kwiatów. „Step pięknieje latem, jest jakiś przyjacielski, kolorowy.” – wspomina pani Teresa, która owe kwiaty zrywała garściami i robiła wieńce. W domu pięknie pachniało, a aromat roznosił się wszędzie.

Ciężko im się żyło. Musieli sprzedawać swoje ubrania, by przeżyć, by kupić cokolwiek do jedzenia, bo z żywnością w osadzie było bardzo krucho.

Pani Teresa jako jeszcze dziecko zatrudniła się do pasienia stada cieląt, pomagał jej mały Staś Stefaniak, sąsiad z ziemianki. Pracowali od świtu do zmierzchu. Obok pasły się owce, pani Teresa podkradała od nich mleko.

W osadzie były przydomowe ogródki, państwo Ostrowscy mieli też taki; rosły w nim pomidory i ogórki, a ogród był w typowym polskim stylu. Rosjanie dziwili się, że Polakom udawała się uprawa ziemniaków, a im nie. Dzięki ziemniakom można było jakoś przeżyć. Były różne potrawy, w wśród nich kluski z mąki kartoflaną, którą sami wytwarzali na własne potrzeby.

I tak żyli z dnia na dzień niepewni, co będzie jutro, pojutrze. Aż nastał koniec 1942 roku. Wtedy kazano się Polakom spakować i przewieziono ich wszystkich 100 km dalej na wschód. Mieszkali w zimnych i nieprzyjemnych namiotach. Załatwiali się gdzie popadło, bowiem nie było sanitariatów. Myli się i prali w pobliskim strumyku.

Osoba odpowiedzialna za treść:  Aleksandra Sławińska
Osoba publikująca:  Urząd Miejski
Data publikacji:  07.03.2014 09:52:54
Data modyfikacji:  29.02.2016 13:38:31
Ilość wyświetleń:  2176
DataOsoba dokonująca zmianOpis zmiany
29.02.2016 13:38:31Balbina Kaczanowskaedycja strony
07.03.2014 09:58:03Monika Kosińskaedycja strony
07.03.2014 09:52:54Monika Kosińskadodano stronę