Kamery

Zobacz on-line:

czwartek, 15 listopada 2018
Imieniny: Amielii, Idalii i Leopolda

RSS RSS

High contrast
A- A+

Wersja tekstowa

KameryFacebook

Menu ▼

Formularz wyszukiwania

Halina Protas – „Mnie, jako małą dziewczynkę, wywieziono wraz z rodziną na daleką nieprzyjazną Syberię. To były dla nas naprawdę straszne chwile…”

Halina ProtasPani Halina urodziła się 23 kwietnia 1933 roku w samym, podówczas polskim Wilnie, w rodzinie Piotra i Heleny Telego. Rodzice parali się przed wojną różnymi pracami, by zapewnić domowi jako taki dostatek. Wszak w tym przypadku dzieci były najważniejsze. Nie żyło im się wówczas źle. Jak pamięta pani Halina, rodzice byli kochani, troskliwi i opiekuńczy. Miała starsze od siebie rodzeństwo: brata Czesława, siostrę Janinę oraz braci, Leona i Wincentego.

Niewiele pamięta, kiedy rozpoczęła się wojna z Niemcami. Pamięć, mówi, jest niestety zawodna. Wówczas też nie zdawała sobie sprawy z tego, co się w Europie takiego ważnego i zarazem strasznego stało. Ją to jakby nie tyczyło. Była wtenczas przecież małą dziewczynką, żądną li tylko zabawy i swawoli. Wojna jejwcale nie interesowała, bo tak na dobrą sprawę, kilkuletniej dziewczynce nie w głowie polityka i dorosły świat, który już wtedy był zwariowany.

Aż nastał rok 1940. Trzy miesiące przed ich wywózką na wschód, ojca pani Haliny wsadzono bez powodów do lagru. Ale jak się potem okaże, zostanie z niego po jakimś czasie zwolniony, po czym trafi do Polskiej Armii formowanej głęboko w ZSRR i przemierzy szczęśliwie, tak jak jego najstarszy syn Czesław, a brat pani Haliny, cały szlak bojowy, aż po Berlin.

Pamięta, że kiedy ich zabierali z domu i to bezpardonowo Rosjanie, było zimno i śnieżnie, bardzo nieprzyjemnie i smutno zarazem. Był to luty, a dokładniej jego połowa. Rosjanie nie ceregielili się z nimi. Byli bezduszni i obcesowi. Matka – jak pamięta pani Halina, bardzo lamentowała, nie wiedziała co w takiej sytuacji robić. Ratować dzieci? Ratować dobytek? Ale jak? Była zbyt słaba i była sama wobec przewagi kilku napastników.

Kazali się im czym prędzej pakować, wziąć jakiś podręczny bagaż, trochę odzieży i żywności. Wsadzili ich potem, podobnie jak wiele innych rodzin, do wagonów bydlęcych podstawionych na stacji kolejowej w Wilnie. Zaryglowano za nimi drzwi. Kontakt ze światem mieli przez małe okienka w ścianach wagonu, które były zadrutowane. Dorośli mężczyźni dosłownie wyrąbali w rogu pomieszczenia wagonowego sporej wielkości dziurę, bo trzeba było przecież gdzieś się załatwiać. Warunki panujące w wagonie były nie do zniesienia. Był ścisk, nawet fetor i te paskudne wszy, które wszystkim dokuczały i to bardzo. Pani Halina była dość wątłą osóbką i wszelkie nagłe zmiany wpływały na nią negatywnie, tak psychicznie, jak i fizycznie. Tego nie pamięta, ale później jej mama opowiadała, że podczas tej czterotygodniowej podróży pani Halina była w pewnym momencie bliska skonania. Była słaba, nawet wątła, nie znosiła dobrze warunków podróży. Kobiety modliły się nad słabnącą dziewczynką. W pewnej chwili jej mama poprosiła ją, żeby wraz z nią sie pomodliła. Mała dziewczynka nie wiedziała zbyt wiele o religijności i o tym, że wiara dodaje wiarę, siłę i jako taką otuchę. I stał się cud. Pani Halina ozdrowiała.

Dojechali do jakiejś niewielkiej stacji, gdzieś daleko na Syberii. Potem samochodami ciężarowymi przewieziono ich do jakieś osady, gdzie mieszkali sami Kozacy. Ich rodzinę przydzielano co rusz do innej rodziny kozackiej. I tak się poniewierali po osadzie, bez celu i perspektyw przyszłości. Pani Halina pamięta, że pewnego razu, kiedy znów musieli – nie wiedzieć czemu, zmienić „lokum”, matka pani Haliny poczęstowała rodzinę kozacką przywiezioną z Polski słoniną. Ci ją od razu odrzucili. Mówili, że to „szuszka” – to coś, czego oni Kozacy nie jedzą. Bo kto mógł wówczas wiedzieć, że Kozacy nie jadają wieprzowiny. Matka wyszła z tą słoniną w dobrej wierze. A wyszło, jak wyszło. Na szczęście Kozacy nie obrazili się na nią.

Osoba odpowiedzialna za treść:  Aleksandra Sławińska
Osoba publikująca:  Urząd Miejski
Data publikacji:  12.03.2014 08:50:44
Data modyfikacji:  29.02.2016 14:02:02
Ilość wyświetleń:  1345
DataOsoba dokonująca zmianOpis zmiany
29.02.2016 14:02:02Balbina Kaczanowskaedycja strony
12.03.2014 08:50:44Monika Kosińskadodano stronę